Emerytura_
wtorek, 1 kwietnia 2014
Od 1 kwietnia możemy podjąć decyzję w prawie przyszłości naszej emerytury.
Od 1 kwietnia możemy podjąć decyzję w prawie przyszłości naszej emerytury.. Składki mogą
w całości trafiać do ZUS-u, albo niewielka ich część może lądować w otwartych funduszach
emerytalnych. Nie jest to jednak bynajmniej najważniejsza decyzja, jaka powinniśmy podjąć myśląc
o dostatniej starości.
Od początku kwietnia do końca lipca mamy czas by podjąć decyzję co do przyszłości emerytalnych
oszczędności. OFE przestaną być obowiązkowe i będzie można całość składek przekazywać do ZUS.
Wtedy będzie trafiać tam 19,52 proc. naszej pensji, a wysokość emerytury będzie uzależniona od
wzrostu płac w gospodarce, inflacji i przyrostu PKB. Jeśli zdecydujemy się na wariant z funduszem,
to do ZUS trafi 16,6 proc. wynagrodzenia, a do OFE 2,92 proc. I ta ostatnia część składki będzie
inwestowana inaczej niż do tej pory, bo fundusze nie będą mogły już kupować obligacji skarbu
państwa, które do tej pory stanowiły ponad połowę ich portfela. Będą się mogły przerzucić na akcje,
a zatem zaczną być bardziej ryzykownym rozwiązaniem. Z drugiej strony, jak się powszechnie uważa,
w długim terminie to właśnie giełda daje szansę na najwyższe zyski. Po to, żeby uniknąć narażenia
przyszłych emerytów na giełdowe wahania, na 10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego co rok
10 proc. zgromadzonych w OFE środków będzie przenoszona do ZUS. Jeśli chcemy się zdecydować na
ten drugi wariant musimy wypełnić odpowiednie oświadczenie. Jeśli nic nie zrobimy, automatycznie
całość naszych emerytalnych oszczędności będzie trafiać do ZUS.
Problem jednak nie polega na tym, co wybrać, bo żaden z tych wariantów nie wpłynie znacząco
na wysokość przyszłej emerytury. Wcześniejsze szacunki różnych instytucji pokazywały, że stopa
zastąpienia, czyli stosunek wysokości świadczenia emerytalnego do ostatniej pensji, będzie się
wahał w granicach 30-50 proc. I bez znaczenia jest, czy wybierzemy wariant ZUS, czy ZUS plus OFE,
bo w żadnym przypadku wysokość tego wskaźnika nie zmieni się radykalnie. Kluczową kwestią
pozostaje oszczędzanie na emeryturę na własną rękę. Bez uzupełnienia kwoty uzbieranej na kontach
w ZUS i OFE nie możemy liczyć na materialny dobrobyt w trakcie emerytury. Jeśli więc jeszcze nie
odkładamy dodatkowych pieniędzy, to właśnie to jest kluczowa decyzja, której musimy dokonać.
Do dyspozycji mamy całą masę rozwiązań, które możemy dostosować do naszych potrzeb, wieku,
czy stosunku do ryzyka. Ustawowe propozycje to IKE i IKZE, które kuszą korzyściami podatkowymi.
W przypadku pierwszego produktu możemy liczyć na zwolnienie z podatku Belki, w tym drugim
wpłaty można odpisać od podatku. Zarówno IKE, jak i IKZE umożliwiają korzystanie z różnych strategii
inwestycyjnych. Oprócz nich mamy jednak jeszcze całą paletę innych produktów finansowych.
Jeśli do emerytury zostało nam jeszcze dużo czasu, możemy postawić na fundusze inwestycyjne,
szczególnie te angażujące się na giełdzie. Oczywiście musimy się liczyć z tym, że okresowo
potencjalnie znajdziemy się na minusie, ale w perspektywie 20, czy 30 lat kolejne hossy powinny
pozwolić nam uzbierać pokaźny kapitał. Im młodsi jesteśmy i im mniej boimy się ryzyka, tym bardziej
agresywne fundusze możemy wybrać. Pamiętajmy również, że jeśli będziemy oszczędzać regularnie
to automatycznie zmniejszamy ryzyko. Systematyczne wpłaty powodują, że unikamy zainwestowania
wszystkich naszych oszczędności w momencie, kiedy koniunktura będzie niekorzystna. Kupując
jednostki uczestnictwa funduszy przy różnych notowaniach, tak naprawdę uśredniamy cenę po jakiej
je nabywamy. Możemy więc zacząć od funduszy akcji, ale jeśli chcemy inwestować ostrożniej, to
lepiej zdecydować się na fundusze zrównoważone, czy stabilnego wzrostu. Warto również korzystać
z platform oferujących fundusze różnych marek, bo to zmniejsza ryzyko, że postawimy całą stawkę
na nie tego konia co trzeba. Fundusze zrównoważone i stabilnego wzrostu pozwalają na łączenie
inwestycji w akcje z lokowaniem pieniędzy w instrumenty o niskim ryzyku, jak chociażby obligacje.
Innym rozwiązaniem, które umożliwi odkładanie pieniędzy na emeryturę i dywersyfikację
oszczędności mogą być programy systematycznego oszczędzania oparte o połączenie funduszy i
kont oszczędnościowych. Takim ciekawym rozwiązaniem umożliwiającym zarówno systematyczne
inwestowanie w wybrane strategie oparte na funduszach inwestycyjnych jak i oszczędzanie na
wysoko oprocentowanym koncie oszczędnościowym nagradzającym systematyczność jest program
Optima Duo, dostępny dla klientów BGŻOptima.
Jeśli komuś zostało do emerytury już tylko kilka lat powinien się skupić na bezpiecznych
rozwiązaniach. Mogą to być lokaty, konta oszczędnościowe, ewentualnie lokaty strukturyzowane
lub fundusze obligacji i rynku pieniężnego. Jednym słowem produkty, gdzie możliwość utraty
zgromadzonego kapitału jest ograniczona do minimum.
Po 1 kwietnia warto więc oczywiście zastanowić się nad wyborem rozwiązania dotyczącego
obowiązkowej części emerytury. Nie można jednak zapomnieć, że najważniejsza decyzja, to
odkładanie dodatkowych pieniędzy na zabezpieczenie starości. I im wcześniej ją podejmiemy, tym
większe kwoty uda się na uzbierać. Tym samym jesień życia będzie się rysować w coraz bardziej
kolorowych barwach.
źródło: informacja prasowa,Tomasz Gomółka, ekspert Banku BGŻOptima
wtorek, 3 grudnia 2013
Zostało już niewiele czasu na wykorzystanie limitów wpłat na IKE i IKZE
Do końca roku pozostał już niecały miesiąc, czasu na wykorzystanie tegorocznych limitów wpłat na IKE i IKZE jest więc coraz mniej. Wykorzystując w pełni limit wpłat na IKZE, już przy okazji rozliczenia podatku za obecny rok można liczyć na kilkaset złotych ulgi.
Zbliża się koniec roku i zostało już niewiele czasu, aby wykorzystać w całości tegoroczny limit wpłat na indywidualne konto emerytalne (IKE) oraz indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego (IKZE). Dla IKE jest to 11 139 zł, natomiast w przypadku IKZE suma wpłat w ciągu roku nie może przekroczyć 4231,20 zł.
Trzeba niestety pamiętać, że o ile w przypadku IKE roczny limit wpłat jest jednakowy dla każdego, bez względu na status majątkowy, tak w przypadku IKZE jest on uzależniony od dochodów i ograniczony do wysokości 4 proc. ubiegłorocznych dochodów. Te przedstawione wyżej 4231,20 zł dotyczy więc tych wszystkich, dla których roczna podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe wyniosła co najmniej 105 780 zł, co równe jest 30-krotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Podatek za bieżący rok będzie więc można zmniejszyć ok. 1350 zł. Zaś jeśli wziąć pod uwagę właśnie przeciętne wynagrodzenie z ubiegłego roku (3526 zł), to roczny limit wpłat na IKZE wyniesie już tylko 1692,48 zł, czyli nieco ponad 141 zł miesięcznie. Ulga podatkowa w takim przypadku wyniesie ok. 300 zł. Dla porównania, na IKE miesięcznie odłożyć można 928,25 zł.
Poprzez korzyści podatkowe IKE oraz IKZE mają zachęcać do odkładania pieniędzy z myślą o dodatkowej emeryturze. Przewagą IKE jest możliwość odkładania rocznie zdecydowanie wyższych kwot niż w przypadku IKZE oraz to, że przyszłe wypłaty zgromadzonych w ten sposób środków będą zwolnione zarówno z podatku od zysków kapitałowych, jak i z podatku dochodowego. O ile w przypadku IKZE również obowiązuje zwolnienie z podatku od zysków, to niestety od wypłacanych pieniędzy trzeba będzie zapłacić podatek dochodowy (aktualne stawki to 18 i 32 proc.). Ale IKZE również ma nad IKE przewagę, a mianowicie wpłaty dokonane w danym roku kalendarzowym można odliczyć od podstawy opodatkowania przy rocznym rozliczeniu PIT. Najlepiej zarabiający będą mogli w ten sposób obniżyć podatek przy okazji przyszłorocznego rozliczenia o maksymalnie 1354 zł. W przypadku osób zarabiających na poziomie przeciętnego wynagrodzenia (ok. 3500 zł miesięcznie) korzyść ta sięgnie 302 zł, co odpowiada ok. jednej dziesiątej całego naliczonego podatku.
Jak zmieniał się limit wpłat na IKE
Źródło: MPiPS.
Na IKZE odkładać mogą także osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą. Najczęściej takie osoby płacą jednak składki od najniższej możliwej podstawy wymiaru składek, która dla przedsiębiorców w ubiegłym roku wynosiła 2115,60 zł. W takim przypadku roczny limit wpłat na IKZE wynosił jedynie 1015,48 zł, zatem i możliwa do uzyskania ulga w podatku była proporcjonalnie niższa i wyniosła ok. 183 zł.
W tym miejscu wypada wspomnieć o deklaracji ministra pracy i polityki społecznej, który zapowiedział zmiany w IKZE, które polegałby przede wszystkim na ustaleniu kwotowego limitu rocznych wpłat (czyli tak jak w przypadku IKE) oraz ustaleniu zryczałtowanego podatku dochodowego od przyszłych wypłat na poziomie 10 proc. Zmiany te niewątpliwie byłyby krokiem w dobrym kierunku i powinny podnieść atrakcyjność IKZE. Zgodnie z danymi Komisji Nadzoru Finansowego, na koniec czerwca 2013 roku, czyli po półtora roku funkcjonowania programu, istniało niemal 509 tys. rachunków IKZE, jednak zdeponowanych na nich było ledwie niespełna 80 mln zł. Przy czym wpłat w całym pierwszym półroczu dokonano jedynie na 30,4 tys. z nich, czyli ok. 6 proc. Średnia wysokość dokonanej wpłaty wyniosła zaś 660 zł.
Dla porównania, rachunków IKE było ponad 816 tys., ale było na nich blisko 3,8 mld zł. Wpłat dokonano na ponad 211,5 tys. rachunków, czyli na ponad jedną czwartą. Średnia wysokość wpłaty przekraczała 2100 zł.
Umowę o prowadzenie IKE lub IKZE (jedna osoba może oszczędzać w ramach obydwu tych programów jednocześnie) można zawrzeć wyłącznie z jedną z pięciu instytucji: towarzystwem funduszy inwestycyjnych, towarzystwem ubezpieczeniowym, bankiem, biurem maklerskim lub powszechnym towarzystwem emerytalnym. W odróżnieniu od wielu innych produktów oszczędnościowych (jak na przykład plany systematycznego oszczędzania w TFI czy szczególnie polisy z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym) IKE i IKZE cechuje duża elastyczność, gdyż nie trzeba dokonywać regularnych wpłat w określonych wysokościach. Ważne, aby dokonać wpłat w co najmniej pięciu dowolnych latach kalendarzowych. Pieniądze nie są zamrażane na kilkadziesiąt lat, zawsze istnieje możliwość dokonania częściowego zwrotu, czyli wcześniejszej wypłaty części zgromadzonych środków. W razie pilnej potrzeby można sięgnąć do pieniędzy bez konieczności likwidacji konta czy utraty prawa do zwolnienia z podatku. Przy tej operacji płaci się podatek od zysków, ale tylko proporcjonalnie do wypłacanej części kapitału, zaś dodatkowo w przypadku IKZE wypłaconą kwotę dolicza się do dochodu w danym roku kalendarzowym. Reszta pieniędzy pracuje dla nas dalej przy zachowaniu dotychczasowych przywilejów.
źródło: informacja prasowa
Subskrybuj:
Posty (Atom)